Inne Poradniki:



Dla niezdecydowanych




O wzrastaniu w doskonałości



AM Zaccaria



Życiorys




Listy











czyli rozmowa współczesnego człowieka ze świętym





O wzrastaniu w
doskonałości



Przetłumaczył i opracował
o. dr Robert B. M. Kosek CRSP






Człowiek [Cz]: Drogi Ojcze Antoni, moim wielkim pragnieniem jest, aby nie być przeciętnym, obojętnym, letnim; chcę czegoś więcej, chcę stale wzrastać w wierze. Co mam czynić?

Antoni M. Zaccaria [AMZ]: Dobrze więc, spróbuję Ci pomóc. Jeśli pozwolisz, by obojętność zniewoliła Cię, to nie staniesz się uczniem Ducha, lecz ciała, i aby użyć innego słowa, będziesz raczej faryzeuszem niż chrześcijaninem.



Cz: Drogi Ojcze, rozumiem przez to, że przeciętność i obojętność, to cechy, które charakteryzują faryzeusza. Proszę o wyjaśnienie.

AMZ: Tak, to prawda. Porzuciwszy swoje dawne zachowania, nie popełnia on więcej śmiertelnych grzechów, ale ma upodobanie w powszednich i nie ma z tego powodu wyrzutów sumienia. Na przykład: przestaje bluźnić i obrażać swojego sąsiada, ale nie zadaje sobie trudu, by zrozumieć jego racje. Oczernianie nie jest już dłużej jego złym zwyczajem, ale z pobłażaniem patrzy na częste i bezużyteczne plotkarstwo w ciągu dnia. Wyzwolił się od nadmiernego jedzenia i picia, jakie cechuje żarłoków i opojów, ale lubi podjadać tu i tam, bez potrzeby, między posiłkami. Rozpusta to przeszłość dla niego, ale znajduje upodobanie w rozmowach i rozrywkach, które nie są zbyt czyste. Lubi spędzać czas na modlitwie, ale przez resztę dnia jego duch błądzi bez celu. On nie szuka zaszczytów, ale jeśli są mu one dane - napawa się nimi.

Jak rzekłem, chcę Ci pokazać więcej przykładów, odnoszących się do stanu ducha, abyś sam zauważył, że faryzeusz lub człowiek obojętny pracuje nad wyzwoleniem się tylko ze śmiertelnych grzechów, a pozwala sobie na popełnianie powszednich. Eliminuje wszystkie rzeczy zabronione, ale pragnie wszystkiego, co jest uważane za dopuszczalne. Trzyma w cuglach czyny, ale ma upodobanie w zmysłowych obrazach. Chce czynić dobrze, ale tylko w ramach pewnych granic. Kontroluje się, ale nie całkowicie.



Cz: Ojcze Antoni, wydaje mi się, że przed mną niełatwe zadanie, nie jestem pewien, czy podołam temu świętemu wyzwaniu.

AMZ: Nie twierdzę oczywiście, że człowiek pragnący oddać się Chrystusowi powinien zmienić się całkowicie i natychmiast. Przeciwnie, każdy kto chce stać się osobą uduchowioną, zaczyna serię chirurgicznych zabiegów w swojej duszy. Jednego dnia usuwa jedno, innego dnia pozbywa się czegoś innego i konsekwentnie postępuje naprzód, aż stanie się nową osobą.


Cz: Byłbym wdzięczny, gdyby Ojciec wyjaśnił mi ów proces wewnętrznych zmian przez podanie może kilku konkretnych przykładów.

AMZ: Przede wszystkim człowiek taki eliminuje ze swych wypowiedzi słowa zajadłe, następnie słowa niepotrzebne tak, że kiedy w końcu coś mówi, to jest w tym myśl pozytywna i twórcza. Wykorzenia złe słowa i gesty, przyjmując w zamian łagodne i pogodne maniery. Unikając okropności, odczuwa wewnętrzną przyjemność, ale zarazem nie stroni od tych, którzy go obrażają, a nawet cieszy się nimi. On nie tylko wie jak powstrzymać się od małżeńskiego aktu, ale dążąc do wewnętrznego wzrastania w pięknie i zasługach czystości, rezygnuje także z posmaku jakiejkolwiek zmysłowości. Nie znajduje zadowolenia w spędzaniu jednej lub dwóch godzin na modlitwie, ale kocha częste unoszenie swego umysłu do Chrystusa. Nie mówię oczywiście, że powinieneś zmienić wszystko jednego dnia. To, co mówię oznacza, że chciałbym, abyś miał intencję czynienia więcej każdego dnia i byś codziennie eliminował nawet dozwolone upodobania zmysłowe. Wszystko to, doprawdy, ma na celu wzrastanie w cnocie, zmniejszanie letniości i unikanie niebezpieczeństwa stania się łupem chłodnej obojętności.



Cz: Wielebny Ojcze, bardzo dziękuję za chęć pomocy i wielką troskę.

AMZ: Bardzo pragnę, abyś stał się wielkim świętym, ponieważ jesteś hojnie obdarzony, aby osiągnąć ten cel. Faktycznie jedynym warunkiem jest to, byś rzeczywiście myślał o rozwoju i oddawaniu się Jezusowi Ukrzyżowanemu w bardziej wysublimowanej formie zalet i łask, jakie On Ci dał. Ze względu na moją głęboką i czułą miłość do Ciebie, błagam Cię, byś stosował się do moich zaleceń w tej sprawie, ponieważ wiem, że Jezus Ukrzyżowany życzy sobie osiągnięcia Twojej wysokiej doskonałości. Owoce, które On chce zebrać w Tobie - to świętość. Niech Ci będzie wiadome, że byłbym bardzo zraniony, gdyby się okazało, że nie jesteś zdolny do czynów tak wielkich jak święci, a nawet do czynów ich przerastających.

Niech Chrystus Cię błogosławi.

Twój w Chrystusie, podobnie jak Ty sam,

Antoni Maria, kapłan